„Shakes peares” czyli Szekspir po polsku

(Z cyklu: "Recenzje sztuk nienapisanych") Szczerze przyznam, że kiedy otrzymałem zaproszenie do kolejnego teatru na jeszcze jedną w tym kwartale premierę, bez specjalnego entuzjazmu wziąłem do ręki kopertę. Zwróciło moją uwagę jej niezwykle nowoczesne wzornictwo - skromne, wręcz ubogie, ale jednak w jakiś sposób intrygujące formą. Przyjrzałem się uważniej prostemu ornamentowi biegnącemu wzdłuż brzegów, przechodzącego w narożnikach w ukośnie położoną wzdłuż przekątnej Czytaj dalej [...]

„Przesmyk suwalski” w ogniu?

Wybaczcie że życzenia sobie daruję, ale być może jest PILNA sprawa - chodzi o sylwestrowe zabójstwo w Ełku i przekaz medialny za granicę na temet tego, co to zaczyna się w tej miejscowości dziać. O ile samo zabójstwo sprawia wrażenie wyniku awantury (podobno ofiara zabójstwa wrzuciła petardę do knajpy, wyszło czterech, nawiązała się pyskówka - być może chłopak palnął coś, co dla ludzi z tamtego kręgu kulturowego jest śmiertelną obrazą, zaś brak reakcji jest hańbą Czytaj dalej [...]