Bajka o (biało)Czerwonym Kapturku (z 2004 r.)

Szło przez las wdzięczne dziewczę do Babci z obiadem Ścieżka wiła się pięknie w mechatym tunelu wśród cieni rozedrganych, wyznaczna śladem złocistego kobierca z piasku, aż do celu.   Suknia na niej kwiecista łaty tysiącznemi, kryjącymi niezdarnie wiek prawdziwy szaty, Lecz wzrok panny pogodny, błądzący w zieleni Uśmiech biało-różany, młodością bogaty.   Pierwszy raz wreszcie wolna od macochy władzy pełnej praw i zakazów (z ostatnich Czytaj dalej [...]

Jeszcze tylko kilka lat…

Jeszcze tylko kilka lat chciałby człowiek wolno przeżyć: Dom z ogródkiem, mały sad. Nad poziomy już nie mierzyć... Jeszcze tylko kilka lat... Chyba już się nic nie stanie. Dzieci rosną, to ich czas... A mi pora na spotkanie   Wokół starych kumpli krąg - lata im zatarły twarze; Czasem padnie znany żart. I wspominam. Już nie marzę... Lubię sobie zajrzeć w czas - droga pyłem przysypana, Tu drogowskaz, ówdzie głaz: "To nie tędy, proszę Pana..."   Jeszcze Czytaj dalej [...]