Tuskowe dementi – i niechcący wyłożył karty na stół…

  Donaldino wychynął był z szafy na Parkowej, odetchnął świeżym, arktycznym powietrzem, otrzepał się z naftaliny i poszedł dać głos. Co prawda na zdjęciu spoziera wilczym spojrzeniem, poucza Zdradka że w dyplomacji trzeba wiedzieć, kiedy milczeć - ale pojawia się pytanie, czy jest to w efekcie casus "szewc bez butów chodzi", czyli "przyganiał kocioł garnkowi...", czy też sprawa jest głębsza. W czym rzecz? Ano, Donaldino stwierdził - idąc całkowicie w zaparte Czytaj dalej [...]

„Wpadka” Sikorskiego – może wszystko jest inne niż się wydaje…

Warto się zastanowić, czy próba uderzenia w Sikorskiego (która wygląda na gruntownie przygotowaną) jest aby na pewno wymyślona jedynie przez Bena Judaha z "Politico", czy też sprawa nie ma czasem "drugiego dna". Oczywiście szczerze wierzę że Sikorski coś takiego palnął, bo co to dla niego, ale Ben Judah zapewne nie urodził się wczoraj i z racji obszaru zainteresowań zawodowych przypuszczalnie zdaje sobie sprawę, że pewne rzeczy pociągają za sobą pewne skutki - a w tym wypadku Czytaj dalej [...]